K9K Renault to 1.5-litrowy, czterocylindrowy turbodiesel z rodziny dCi. Kierowcy cenią go za oszczędność paliwa i to, że trafiał do wielu modeli Renault oraz aut sojuszu Renault-Nissan. Jedna nazwa, a pod spodem kilka odmian, różniły się mocą, osprzętem i drobiazgami konstrukcyjnymi. Właśnie dlatego K9K bywa trwały i ekonomiczny, ale ocena konkretnego egzemplarza zależy od wersji oraz historii serwisowej. Liczy się nie tylko oznaczenie, lecz także rocznik i odmiana silnika.

Czym jest silnik wysokoprężny K9K 1.5 dCi i jaką ma charakterystykę

Od 2001 do 2019 Renault rozwijało tę rodzinę stopniowo, więc pod nazwą K9K kryje się kilka odmian, a nie jeden sztywny motor.[1] To czterocylindrowy diesel z bezpośrednim wtryskiem Common Rail, czyli układem podającym paliwo pod wysokim ciśnieniem.

Różnice między wersjami są konkretne. Do 2005 roku montowano wtryskiwacze Delphi, a po 2006 roku weszły układy Siemens. Zmieniło to kulturę pracy, diagnozę i rachunki w warsztacie. Przy oględzinach auta sam napis 1.5 dCi mówi więc niewiele.

Charakter K9K najlepiej widać w jeździe codziennej: ma być oszczędny, elastyczny i dość żwawy, bez wysokiego apetytu na paliwo. W zależności od odmiany pracuje z turbosprężarką, układem EGR, filtrem FAP oraz kołem dwumasowym. Daje to niższą emisję i lepszy komfort, ale każdy z tych elementów dokłada coś do serwisu.

W mieście i w trasie ten silnik zwykle czuje się dobrze, o ile układ paliwowy i osprzęt są zadbane. Najczęściej wracają tematy wtryskiwaczy, panewek wału korbowego oraz pompy wysokiego ciśnienia. Po 2006 roku układy Siemens zmieniły też sposób diagnozy w warsztacie, bez porządnego sprzętu łatwo kręcić się w kółko. To właśnie stan konkretnej sztuki decyduje, czy diesel będzie tani w utrzymaniu, czy zacznie wołać o częstsze wizyty u mechanika.

Masz kupić auto z tym motorem i nie chcesz wpaść na minę? Najpierw sprawdź różnice między odmianami, potem historię obsługi. Dobrze pasuje tu też materiał Jak dbać o silnik Renault diesel, zasady eksploatacji dCi?.

Moce silnika K9K i wymagania dotyczące oleju

Silnik K9K 1.5 dCi Renault występował w wersjach od 57 KM do 110 KM. Pod jednym oznaczeniem kryją się więc wyraźnie różne konfiguracje. To ważne także przy doborze oleju, bo odmiany z turbosprężarką, FAP i kołem dwumasowym mocniej pilnują jakości smarowania niż prostsze warianty.

K9K stawia na ekonomię i elastyczność, a nie na moc zbliżoną do współczesnych hybryd. Renault Scenic E-Tech podaje tu inny punkt odniesienia, bo oferuje 170 KM lub 220 KM. Jeśli szukasz diesla do spokojnej jazdy, 1.5 dCi nadal ma sens, pod warunkiem, że serwis pasuje do konkretnej wersji silnika. Więcej o całej gamie jednostek znajdziesz w artykule Najlepsze silniki Renault spalinowe – które są najbardziej niezawodne?.[2]

Przy wersjach z FAP i turbosprężarką olej szybciej łapie sadzę, więc wymiana na czas nie znosi poślizgu. Trzymaj się specyfikacji przewidzianej dla danego wariantu K9K, a nie tylko samej lepkości z kanistra. W takich odmianach olej pracuje ciężej, bo musi znosić wyższą temperaturę i ograniczać nagar w układzie smarowania.

Czy w 1.5 dCi występuje koło dwumasowe

Tak, w silniku K9K 1.5 dCi Renault koło dwumasowe pojawia się w wybranych wersjach, nie we wszystkich odmianach. To element tłumiący drgania skrętne między silnikiem a skrzynią biegów. Działa cicho, dopóki jest sprawny, a potem zaczyna kosztować.

Najczęściej spotkasz je tam, gdzie 1.5 dCi łączy się z bogatszym osprzętem, czyli turbosprężarką i filtrem FAP. Przy mocy od 57 KM do 110 KM różnice konstrukcyjne są na tyle duże, że dwumas warto sprawdzać po kodzie silnika, nie po samym napisie 1.5 dCi. To oszczędza czas przy oględzinach auta.

Zużycie zwykle wychodzi przy ruszaniu, na biegu jałowym albo przy gaszeniu silnika. Wtedy słychać je najszybciej. Ten element nie przesądza o awaryjności całego K9K, ale potrafi wyraźnie podnieść koszt utrzymania.

Renault jako producent i lata produkcji silnika K9K

Renault stworzyło i przez lata używało silnika K9K 1.5 dCi w wielu swoich modelach. W praktyce to historia rozwoju diesli w gamie marki. Poprawki nie wchodziły naraz — Renault dopracowywało tę rodzinę etapami, od pierwszych jednostek dCi po późniejsze odmiany montowane w różnych segmentach aut.

Generacja Rok wprowadzenia Przykładowe modele Kluczowe zmiany
Pierwsza 1997 Mégane Debiut diesla dCi w Renault
Rozwój 2001–2014 Trafic III (2014), Kadjar (2015) Modernizacja osprzętu, nowe modele
Ostatnie lata do 2019 Clio, Captur, Scenic Zmiany emisji, wycofywanie na rzecz nowych napędów

Taki rozwój miał sens, bo Renault używało tej samej bazy technicznej w autach kompaktowych, dostawczych i SUV-ach. Dzięki temu można było dopasować osprzęt, emisję i trwałość do konkretnego modelu, zamiast budować wszystko od nowa przy każdej generacji.

W 1997 roku Mégane dostało pierwszego diesla dCi Renault, a późniejsze odmiany K9K wyrastały z tej samej bazy. Widać to też w nowszych modelach marki. Renault Express od 2021 roku opiera się na platformie CMF-B, a silnik H4B korzysta z pośredniego wtrysku paliwa. Z kolei w hybrydach E-Tech Hybrid stosowany jest napęd benzynowo-elektryczny, jak w Clio, Megane, Captur i Arkana.[3]

Chcesz porównać, jak ten diesel pracował w innych autach? Spójrz na Renault Clio — dane techniczne i recenzja. Szerszy obraz gamy marki daje też artykuł Najlepsze silniki Renault spalinowe – które są najbardziej niezawodne?.

Modele samochodów z silnikiem K9K 1.5 dCi

Clio, Megane i Qashqai to tylko początek listy. Silnik K9K 1.5 dCi Renault trafił też do modeli Dacii, Nissana, Infiniti, Mercedesa i Suzuki. W tej klasie liczyły się niskie koszty jazdy i prostsza obsługa niż w mocniejszych dieslach.[1]

W gamie Renault K9K pojawiał się m.in. w Clio, Megane, Kangoo, Captur i Scenic, a także w Dacii Duster oraz Nissanie Qashqai. Ten sam motor musiał pasować do auta miejskiego, crossovera i dostawczaka, więc osprzęt i strojenie zmieniały się zależnie od modelu, ale baza zostawała wspólna. Jeśli chcesz najpierw uporządkować samą technikę, sięgnij po Co to jest silnik dCi Renault – budowa i zastosowanie?.[1]

W Renault Megane jednostkę K9K montowano także w autach produkowanych w Bursa w Turcji. To dobrze pokazuje, jak ważny był ten motor dla europejskiej sieci produkcyjnej marki. Z kolei nowszy Renault Express od 2021 roku opiera się już na platformie CMF-B, a silnik H4B korzysta z pośredniego wtrysku paliwa, co pokazuje kierunek zmian w napędach. Dla porównania, w nowszych modelach hybrydowych E-Tech Hybrid stosowany jest napęd benzynowo-elektryczny, jak w Clio, Megane, Captur i Arkana.[3]

Poza Renault i Dacią, K9K montowano także w Nissanie Qashqai, Mercedesie CLA, Infiniti Q30 oraz Suzuki Jimny. Jeden diesel obsługiwał auta o różnym przeznaczeniu, więc inne były oczekiwania wobec kultury pracy, trwałości i serwisu. W Suzuki Jimny miał już zupełnie inne zadanie niż w Clio.[1]

  • Renault Clio – jeden z najczęstszych modeli kojarzonych z 1.5 dCi, zwłaszcza w wersjach nastawionych na niskie spalanie.[4]
  • Renault Megane to ważny kompakt marki. K9K trafiał do aut powiązanych z produkcją w Bursa.
  • W Renault Kangoo i Renault Scenic diesel musiał lepiej znosić jazdę z obciążeniem oraz częste postoje.
  • Renault Captur i Dacia Duster dawały K9K zadania w nadwoziu podwyższonym, z bardziej uniwersalnym charakterem.
  • Nissan Qashqai, Mercedes CLA, Infiniti Q30 i Suzuki Jimny pokazują, jak szeroko ta konstrukcja wyszła poza Renault.

W efekcie K9K 1.5 dCi nie przypisano do jednego modelu, tylko do całej epoki małych i średnich diesli w grupie Renault oraz jej sojuszników. Jeśli porównujesz go z innymi jednostkami tej marki, pomocny będzie też materiał Najlepsze silniki Renault spalinowe – które są najbardziej niezawodne?.

Źródła

  1. https://en.wikipedia.org/wiki/Renault_K-Type_engine
  2. https://media.renault.com/the-all-new-renault-scenic-e-tech-electric-the-first-more-sustainably-designed-all-electric-family-veh
  3. https://media.renault.com/the-renault-captur-e-tech-hybrid-unveil-its-prices/?lang=fra
  4. https://renaultgroup.com/en/magazine/our-group-news/the-clio-story-at-22-its-come-of-age/

administrator

Pasjonat Renault. Mam swój garaż, sam serwisuję auta, sam testuję narzędzia. Piszę o modelach, silnikach i sprzęcie warsztatowym - tylko o tym co znam z własnej praktyki.