Silnik TCe Renault to turbodoładowany silnik benzynowy tej marki, który łączy niewielką pojemność z wyższym momentem obrotowym i elastycznym przyspieszeniem. Oznaczenie TCe weszło razem z falą mniejszych jednostek, które miały zastąpić większe silniki wolnossące. Turbosprężarka pomaga mu ciągnąć z dołu, więc przy spokojnej jeździe zwykle spala mniej paliwa niż starsze konstrukcje o podobnej mocy. Przy oględzinach auta z TCe rocznik i wersja silnika ważą więcej niż sama moc.[2][1]

Turbodoładowana benzyna Renault: czym jest silnik TCe i kiedy powstał

2007 rok przyniósł w Renault pierwsze benzynowe TCe z turbiną. Rodzina tych silników powstała jako odpowiedź na downsizing, czyli zmniejszanie pojemności przy zachowaniu osiągów. W warsztacie taki układ od razu zdradza swój charakter: ma pracować żwawo, a nie tylko dobrze wyglądać w katalogu.[2]

To właśnie turbosprężarka odróżnia TCe od prostszych silników wolnossących: mniejszy motor ma szybciej reagować na gaz i sprawniej radzić sobie w codziennej jeździe. Renault pokazywało ten kierunek już podczas Geneva International Motor Show, gdzie nowe benzyny udowadniały, że mała pojemność nie musi oznaczać słabych osiągów.[3]

W praktyce TCe było odpowiedzią Renault na podobne rozwiązania konkurencji, zwłaszcza z rodziny TSI, ale każda marka zrobiła to po swojemu. Jeśli chcesz sprawnie rozszyfrowywać oznaczenia stosowane przez francuskiego producenta, przyda się także słownik pojęć silnikowych Renault, dCi, TCe, EDC, DPF i inne skróty?. Porównanie tej koncepcji z dieslem znajdziesz w artykule Silnik dCi vs TCe Renault – diesel czy benzyna, co wybrać?.

Konstrukcja i pojemność 1.2 TCe D4Ft: 1194 cm3 oraz typowe cechy

Pierwsza generacja 1.2 TCe D4Ft opiera się na pojemności 1194 cm3 i prostej konstrukcji. Ta jednostka wyróżnia się niskim spalaniem, rozsądnymi kosztami napraw i dość spokojnym charakterem, ale wymaga regularnej regulacji zaworów.[4]

D4Ft pokazuje, że mały benzynowy motor może obyć się bez rozbudowanej elektroniki i skomplikowanego osprzętu. Na tle trzycylindrowego H4B albo układu E-Tech Hybrid (z dwoma silnikami elektrycznymi, silnikiem benzynowym i skrzynią wielobiegową bez sprzęgła) ten silnik stawia na porządek mechaniczny. To czuć po odpaleniu.

Najważniejsze cechy konstrukcyjne 1.2 TCe D4Ft

D4Ft ma 1194 cm3, a jego atut to prosta obsługa i niskie spalanie. Renault nie upchnęło tu rozbudowanego osprzętu, więc serwis zwykle nie wymaga wielkiego budżetu.

Na tle bardziej złożonych napędów, takich jak CMF-EV w Renault Scenic E-Tech z rozstawem osi 2,78 m, ten motor wygląda po staremu: mniej warstw techniki, więcej klasycznej pracy silnika.

Typowe wady silników TCe na przykładzie 1.2 D4Ft i H5Ft

Najczęstsze słabe punkty 1.2 TCe D4Ft wynikają z obsługi, nie z samej konstrukcji. Regulacja zaworów jest tu obowiązkowa, a odkładanie serwisu szybko kończy się nierówną pracą i głośniejszym brzmieniem. Zaniedbania zamieniają tanią naprawę w kosztowniejszą wizytę w warsztacie.

Przy H5Ft różnica wychodzi szybko: więcej osprzętu, większa wrażliwość na terminy. Na placu z kilkoma egzemplarzami widać to od razu po odpaleniu. Podobnie jest w innych konstrukcjach Renault, na przykład w modelach użytkowych, gdzie Express jako mały van dostawczy segmentu N1 ma ładowność do ok. 800 kg i objętość ładunkową do 3,3 m³. Każda awaria przekłada się tu bezpośrednio na koszty pracy.[5]

Renault jako twórca i użytkownik silników TCe od 2007 roku

Od 2007 roku Renault rozwijało TCe jako własną odpowiedź na oszczędniejsze benzyny z turbiną. To benzynowe silniki z turbosprężarką, budowane z myślą o niższym spalaniu i lepszej elastyczności. Ta sama baza trafiła też do Dacii i Nissana, a wybrane jednostki Renault sprzedawał Mercedes-Benz pod oznaczeniem M282.

TCe nie było jednorazowym eksperymentem. Renault wkładało ten motor do wielu modeli, bo łatwo pasował do kompaktów i miejskich crossoverów. Marka przenosiła takie rozwiązania między segmentami podobnie jak wcześniej z dieslem dCi, który pojawił się w 1997 roku w Renault Mégane.

Kadjar z 2015 roku pokazuje to dobrze. W tym samym roku zadebiutował system Extended Grip, a Trafic III obecny od 2014 roku rozciąga tę samą logikę na auta osobowe i dostawcze. Jeśli chcesz uporządkować skróty i nazwy stosowane przez markę, przyda się Słownik pojęć silnikowych Renault – dCi, TCe, EDC, DPF i inne skróty?.[7][6]

Trwałość silników TCe i koszt regeneracji turbosprężarki

Silniki TCe Renault uchodzą za trwałe, a poważniejsze usterki zwykle nie pojawiają się przed przebiegiem około 250 tys. km. Regeneracja turbosprężarki kosztuje około 1000 zł, więc w wielu przypadkach nie jest to wydatek, który rozbija serwisowy budżet.

Przy takim przebiegu sprawdza się olej i historię przeglądów, bo to one najczęściej mówią więcej niż sama naklejka z oznaczeniem silnika. Renault potrafiło łączyć tę rodzinę silników z różnymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi, od nowoczesnej platformy CMF-B po napędy nagradzane przez rynek. Scenic E-Tech Electric zdobył tytuł Car of the Year 2024 jako pierwsze elektryczne Renault z tym wyróżnieniem.[8]

Czy silniki TCe Renault są dobre według użytkowników

Według użytkowników silniki TCe Renault są udane, bo łączą niezłą trwałość z przewidywalnym kosztem napraw. Największy atut widać przy osprzęcie: regeneracja turbosprężarki za około 1000 zł jest dużo mniej bolesna niż poważny remont całej jednostki.

Na benzynowym TCe 100 z LPG w Expressie widać to najlepiej: prostsza obsługa i niższy próg wejścia robią swoje. Renault samo pokazywało, że taka konfiguracja ma sens tam, gdzie liczy się codzienna eksploatacja i rozsądny koszt zakupu.

Jeśli patrzysz na TCe przez pryzmat eksploatacji, pomocne będzie także porównanie z dieslem w Silnik dCi vs TCe Renault – diesel czy benzyna, co wybrać?. Przy instalacji gazowej warto zajrzeć do poradnika Renault z LPG – które modele i silniki nadają się do instalacji gazowej?.

Ile wytrzymują silniki TCe w praktyce

W praktyce silniki TCe Renault najczęściej nie sprawiają poważnych problemów do około 250 tys. km. To nie jest twarda granica, tylko sensowny punkt odniesienia dla auta z normalnym serwisem i spokojnym traktowaniem turbiny.

Na aucie z dobrą historią olejową ten przebieg nie budzi paniki. Na tle wielu benzynowych konstrukcji to wypada solidnie, zwłaszcza gdy patrzysz na koszty napraw. Właśnie dlatego TCe dobrze wpisuje się w auta oparte na platformie CMF-B, gdzie Renault łatwo dobiera napęd do różnych nadwozi.

Źródła

  1. https://renaultgroup.com/en/magazine/energy-and-powertrains/energy-powertrain-tce-dci-90/
  2. https://media.renaultgroup.com/lusine-de-douvrin-a-fabrique-son-100-000ieme-moteur-essence-tce-100/
  3. https://press.renault.co.uk/releases/2058
  4. https://user-manual.renault.com/sites/renault/files/Wind_-_865-6_ESP.pdf
  5. https://media.renault.com/new-express-van-the-renault-van-family-expands/
  6. https://be.media.renaultgroup.com/kadjar-le-premier-crossover-du-segment-c-de-renault/
  7. https://media.renaultgroup.com/renault-inaugurates-the-production-line-for-the-new-trafic-and-announces-that-the-factory-will-pr
  8. https://renault.co.uk/renault-news/awards-news/scenic-e-tech-electric-voted-the-car-of-the-year-2024.html

administrator

Pasjonat Renault. Mam swój garaż, sam serwisuję auta, sam testuję narzędzia. Piszę o modelach, silnikach i sprzęcie warsztatowym - tylko o tym co znam z własnej praktyki.