W nowszych wersjach Renault ZOE ma baterię litowo-jonową o pojemności 52 kWh, a napęd występuje w odmianach 80 lub 100 kW. To nie jest jeden sztywny zestaw danych, tylko kilka wariantów, więc dane techniczne tego modelu trzeba czytać razem, a nie osobno. Tak Renault połączyło prostą konstrukcję z codzienną użytecznością w mieście. Dopiero zestawienie mocy, zasięgu i ładowania pokazuje różnice między wersjami.[1]

Renault Zoe jako miejski elektryk segmentu B

4,08 m długości, pięć miejsc i hatchbackowa sylwetka, tyle wystarczy, by Renault Zoe wpisało się w ciasne miejskie uliczki. To elektryczny samochód segmentu B, zrobiony z myślą o codziennej jeździe po mieście i krótkich trasach podmiejskich. Jego atutem nie jest efektowny wygląd, lecz połączenie kompaktowego nadwozia z praktycznym zasięgiem i wygodą ładowania.[2]

W miejskich realiach taki zestaw działa bez zadęcia. Na parkingu pod marketem Zoe mieści się bez walki o każdy centymetr, sprawnie zawraca i nie męczy w korkach tak jak większe auta. To właśnie te cechy sprawiły, że przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych elektryków marki, a jego miejsce w gamie Renault pokazuje szerokie zaangażowanie producenta w elektromobilność.

Parametr Znaczenie w praktyce
Długość ok. 4,08 m Ułatwia manewrowanie i parkowanie w zatłoczonym mieście.
Zasięg do ok. 395 km WLTP[1] Wystarcza nie tylko na dojazdy do pracy, ale też na cały tydzień spokojnej jazdy.
Ładowanie AC 22 kW Pasuje do miejskiej infrastruktury i pozwala sensownie korzystać z ładowarek publicznych.

Geneva International Motor Show nie był dla Zoe przypadkową sceną. Renault pokazało tam, że nie chodzi o niszowy eksperyment, tylko o ważny element elektrycznej oferty marki. Dla osób szukających auta miejskiego, a nie ciężkiego elektryka „na pokaz”, Zoe łączy rozsądne rozmiary, realny zasięg i prostą eksploatację.[1]

Parametry baterii litowo-jonowej 52 kWh i silników Renault Zoe

Wersja Renault Zoe ZE50, oferowana od 2019 roku, pokazuje, jak dopracowano napęd przy zachowaniu miejskiego charakteru auta. Litowo-jonowy akumulator współpracuje tu z dwoma wariantami mocy, więc o zachowaniu samochodu decyduje głównie wybór silnika.[1]

Czy 52 kWh robi z niego autostradowego połykacza kilometrów? Niekoniecznie. W porównaniu do Scenic E-Tech (170 lub 220 KM, akumulator 60 lub 87 kWh, zasięg 430 albo 625 km WLTP) Zoe pozostaje prostsze i mniej nastawione na dalekie trasy. Podobną logikę konfiguracji widać w Renault Megane E-Tech, dane techniczne elektrycznego Megane, gdzie różnice między odmianami przekładają się głównie na dynamikę jazdy.[3]

Co oznacza moc 100 kW w Renault Zoe ZE50 R135?

100 kW (136 KM) w Renault Zoe ZE50 R135 daje wyraźniejszy zapas mocy niż 80 kW (108 KM) w ZE50 R110. Różnica 20 kW (28 KM) nie robi z Zoe sportowca, ale przy 60 do 90 km/h i podczas wyprzedzania czuć, że auto oddycha swobodniej.

Oznaczenie E-Tech pojawia się też w hybrydowych Clio, Megane, Captur i Arkana. W Zoe najważniejszy jest sam wariant napędu, bo to on decyduje o zachowaniu auta na drodze.

Renault Zoe ZE50 R110 w produkcji od 2015

W zakładzie we Flins-sur-Seine Renault Zoe ZE50 R110 jest jedną z późniejszych odmian modelu, a produkcja ZOE E-Tech ruszyła w 2019 roku i trwa nadal. To nie był jednorazowy strzał, tylko kolejny etap porządkowania gamy modelowej.

Koncepcja Zoe sięga 2005 roku, a seryjne wdrożenie pasuje do stałej praktyki Renault: odświeżać ofertę i nie trzymać jednej specyfikacji przez dekadę. Trafic III od 2014, Kadjar od 2015 i pierwsza jednostka dCi w Mégane z 1997 roku pokazują tę samą logikę.[4]

Dlaczego produkcja Renault Zoe została wycofana?

Wycofywanie Renault Zoe ZE50 R110 zaczęło się od przesuwania akcentów na nowsze konfiguracje, nie od porażki modelu. Samochód pozostawał w produkcji od 2019 roku, więc chodziło o wygaszanie starszych odmian, a nie o zamknięcie całej linii.

Tak Renault robi to od lat. Marka regularnie odświeża modele i skraca życie pojedynczych specyfikacji, zamiast utrzymywać je bez zmian przez długi czas. Podobny porządek widać w Renault Kangoo E-Tech Electric, dane techniczne elektrycznego dostawczaka, gdzie warianty odpowiadają realnym potrzebom użytkowników.

Osiągi wersji Renault Zoe E-Tech ZE50 R110 i R135

Na światłach i przy włączaniu się do ruchu różnica między 9,5 s a 11,4 s wychodzi szybciej niż w folderze. R135 reaguje żwawiej, R110 zachowuje spokojniejsze tempo — w mieście obie wersje dają radę.

Przyspieszenie do 100 km/h w zależności od wersji

Renault Zoe ZE50 R135 przyspiesza do 100 km/h w 9,5 s, a Zoe ZE50 R110 potrzebuje 11,4 s. Różnica 1,9 s jest odczuwalna przy ruszaniu spod świateł i przy wjeżdżaniu na szybszą drogę.[5]

Wersja 0–100 km/h Wniosek
Renault Zoe ZE50 R135 9,5 s Lepsza elastyczność i krótszy czas rozpędzania.
Renault Zoe ZE50 R110 11,4 s Spokojniejsze tempo, ale nadal wystarczające do miasta.

W codziennej jeździe R135 daje bardziej zdecydowaną reakcję na gaz, natomiast R110 lepiej znosi miejski rytm, gdzie liczy się płynność. Skala bywa jeszcze inna w Renault Twizy – czym jest i dla kogo jest to elektryczne Renault? — tam auto gra w zupełnie innej lidze.

Zasięg do 395 km według WLTP

395 km WLTP wygląda dobrze na papierze, ale to wynik z testu, nie obietnica z każdego dnia. W realnej jeździe zasięg zależy od prędkości, temperatury, stylu jazdy i używania ogrzewania.[1]

W mieście Zoe zużywa energię oszczędniej niż na drogach szybkiego ruchu, bo przy hamowaniu odzyskuje część prądu. Na dojazdach do pracy, zakupach i krótkich trasach to działa najlepiej. Na parkingu przy centrum handlowym 22 kW AC robi swoją robotę.

Źródła

  1. https://media.renault.com/new-renault-zoe-the-pleasure-of-driving-100-electric-takes-on-a-new-dimension/?lang=eng
  2. https://media.renault.com/renault-launches-two-new-global-campaigns-on-zoe-the-chase-leaving-the-nest-64036/
  3. https://press.renault.co.uk/releases/3079
  4. https://press.renault.co.uk/models/concepts-twin-z
  5. https://cdn.group.renault.com/ren/gb/transversal-assets/brochures/mobile-brochure-tech-spec/mobile-tech-spec-zoe.pdf

administrator

Pasjonat Renault. Mam swój garaż, sam serwisuję auta, sam testuję narzędzia. Piszę o modelach, silnikach i sprzęcie warsztatowym - tylko o tym co znam z własnej praktyki.